Belka
Poniedziałek, 10 Grudnia 2018   imieniny: Julia, Judyta, Daniel
Rejestracja Witaj: Gościu, Zaloguj się
 
Belka
 

Felieton wikarego na 2 grudnia 2018

Data publikacji: 2018-12-01, Data modyfikacji: 2018-12-03
A A AWydrukDrukuj  
 
„Czy my, chrześcijanie, jesteśmy ludźmi nadziei?”. ​Nowy rok liturgiczny wprowadza nas w klimat oczekiwania i to nie tylko duchowego, ale przede wszystkim tego czynnego w naszym codziennym  życiu. Ile okresów Adwentu już za nami? Co przewodzi naszym decyzjom? Materializm i nieustanne kupowanie czy może jednak służba i chęć pomocy innym ludziom? To pytania, z którymi chcemy się zmierzyć u początku naszego rozważania, ale i nowego roku walki duchowej oraz formacji sumienia. ​Święty Paweł bardzo często pisząc o poganach, zwracał uwagę na to, że nie mają Boga ani nadziei. Uwrażliwiał słuchaczy, że ci dawni i ci dzisiejsi mają swoich bogów, swoje bóstwa, które nie dają żadnej nadziei. Tutaj pragniemy wrócić do pytania z tematu naszego felietonu: „Czy my, chrześcijanie, jesteśmy ludźmi nadziei?”. Gdy patrzymy na nasza wiarę – czyli owo osobiste przylgnięcie do Boga, to zauważamy, że głęboko wierzący katolik nie może żyć złudzeniami i wyobrażeniami ani co do losów świata, ani co do siebie samego. Człowiek  ten wie o wiele więcej niż to, co przeczyta w gazetach  lub  zobaczy w Internecie czy Telewizji. Doświadczenie osobistej więzi z Bogiem – czyli Tym, który jest i przenika wszystko – sprawia, że wierzy, iż  czeka go coś „nowego” i „większego”. A co więcej jeszcze? Oczekuje Kogoś: który był, który jest i który przyjdzie, aby dopełnić dziejów świata. ​Poszukiwanie prawdziwej nadziei musimy rozpocząć od wejścia w nasze serca. Formacja sumienia to podstawa poszukiwania nadziei. Wszelkie załamania i kryzysy życiowe zaczynają się od tego, że poruszamy się tylko po powierzchni nas samych i rzeczywistości, która nas otacza. Kiedyś zastanawiałem się: dlaczego w wielu domach i rodzinach jest tak dużo kłótni i nieporozumień? Próbowałem podpytywać różne rodziny czy uczniów, ale odpowiedzi były bardzo zróżnicowane. Jednak w większości zwracano uwagę, że brakuje nam współczesnym cierpliwości do nas samych i innych osób. Jako pierwszą przyczynę podawano egoizm i budowanie swojego –„image”, które sprawiają, że nie potrafimy przyjąć innego zdania i od razu się denerwujemy, co wyraża się w strasznym krzyku, zaczerwienieniu skroni, drgawkach i nerwowości. Gdy się zdystansujemy i zastanowimy, to wtedy myślimy: „i po co mi to było, przecież teraz musze przepraszać i załagadzać?”. Najgorsze jest jeszcze to, że bardzo wiele osób nie potrafi przyznać się do błędu i ciągle kłamie, a co dopiero gdyby mieli powiedzieć: „przepraszam” – to by im nie przeszło przez usta. Myślę, że na adwent tego roku podejmijmy jedno konkretne postanowienie, że będziemy uczyć się stawać w prawdzie i wyrazi się to w głośnym i szczerym mówieniu: „przepraszam” – a sami wtedy doświadczymy, że nadzieja na nowo zagości w naszym sercu.   Nie potrzeba wielu zabiegów, ale tylko szacunku do drugiego człowieka. Są w naszych domach osoby, które nie potrafią przeżyć dnia bez upokorzenia kogokolwiek czy bez spowodowania jakiejś kłótni czy konfliktu. To bardzo smutni i nieszczęśliwi ludzie, ale nie możemy ich zostawić samych sobie, bo mamy być ludźmi Jezusowej nadziei, dlatego   mamy zrobić pierwszy krok. Oczywiście nie jest to łatwe, ale niech pomoże nam w tym udział w Mszach roratnich czy rozważaniu adwentowych czytań biblijnych oraz poznawaniu świętych adwentowych, takich jak: św. Bibiana, św. Barbara, św. Eligiusz, św. Franciszek Ksawery, św. Mikołaj, św. Jan od Krzyża, św. Ambroży, św. Łucja, św. Dariusz  czy św. Jan Chrzciciel. Korzystajmy z otwartych drzwi, które otwarli nam Ci święci – świadkowie wiary, a wtedy nie straszne nam będą trudy codzienności. Artykuł Felieton wikarego na 2 grudnia 2018 pochodzi z serwisu Diecezja Rzeszowska.

Pełna treść wiadomości na: diecezja.rzeszow.pl/?p=47664
diecezja.rzeszow.pl, Źródło artykułu: diecezja.rzeszow.pl
 
Komentarze
Brak komentarzy, Twój może być pierwszy!
Autor:
Kod z obrazka:
Puste pole z komentarzem
Puste pole z podpisem
Wyszukaj
 
Kreska
Kreska
Dodaj artykuł
 
Polecane

DOSTAWCY-INTERNETU-W-POLSCE-NAJLEPSZY-INTERNET

 




Brak sond
 
Newsletter
Bądź na bieżąco z nadchodzącymi imprezami. Zapisz się na bezpłatny newsletter.
 
 
rzeszowski

Powiat rzeszowski - powiat, którego siedzibą jest Rzeszów, mimo że sam do niego nie należy. Powiat utworzony w 1999 roku w ramach reformy administracyjnej, znajdujące się w województwie podkarpackim. Należy do niego gminy: Dynów (gmina miejska), Błażowa, Boguchwała, Głogów Małopolski, Sokołów Małopolski, Tyczyn, Chmielnik, Dynów (gmina wiejska), Hyżne, Kamień, Krasne, Lubenia, Świlcza, Trzebownisko.

Raj dla miłośników bliskich spotkań z naturą. Jedną trzecią ziem powiatu zajmują obszary chronione. Malownicze widoki i nieskażone środowisko naturalne przyciągają turystów jak magnes. Idealne miejsce na spacery w cichy i spokoju. Zabytkowe pałace, dwory, kościoły i przydrożne kapliczki świadczą o bogatej historii tego regionu. Szczególną uwagę warto zwrócić na zabudowę rynków miast należących do powiatu.    

 

Zgłoś uwagi - uzupełnij wszystkie pola